One sera, sera…

Niestety ferie zostały drastycznie skrócone o cały jeden tydzień, gdy otrzymaliśmy (z wielką łaską) wyniki z egzaminu z matematyki. Odniosłam życiową porażkę – nie zdałam. We wtorek poprawka, zatem dzisiaj nerwowe pakowanie wszelkich (nie)potrzebnych rzeczy, coby jutro wsiąść w ciapąg i udać się ku Wielkiemu Miastu. Nie mam weny na naukę (tym bardziej, że mam poprawkę z teorii), nie chce mi się, pogoda nie sprzyja. Śnieg za oknem, temperatura z minusem przed cyferką, wieje, leje, nie grzeje i w ogóle. A miała byc już wiosna.

Nawet nie wiem kiedy zleciały te dwa cudowne tygodnie. Dobrze jest wstawać po 7 rano (a nie po 5), kłaść się późno ale przez to, że się długo "ciupało" w grę czy czytało książkę. Dobrze się codziennie tulić do mojego Jedynego, spotykać ze znajomymi, grać na gitarze i siedzieć przed telewizorem oglądając Discovery. Dobrze było, ale się niestety skończyło.
Co prawda w tym semestrze cały piątek wolny, niemniej od marca rusza liga siatkówki, która odbywa się na weekendy. Zatem do domu nie ma jak wrócić. Fartuch przygotowany, atlasy botaniczne również. Aparat wzięty. Zostaje tylko zebranie się w sobie…

Jedno słowo

Rok 2010 dobiega końca. Teraz czas na poświąteczne rozliczenie minionego roku. Czy wszystkiego udało się dokonać? Czy coś się poprawiło/pogorszyło? Dla mnie rok 2010 to rok przewrotów, ale w końcu zadowolenia i satysfakcji. Z mojej listy marzeń skreśliłam jedno największe, zastępując je innym – teraz już równie ważnym. Odchaczyłam już kilka mniejszych marzeń, a niejedno jest w trakcie realizacji. Poznałam przyjeciela od serca, na którego czekałam całe życie. Z M. snujemy poważne plany – zamieszkanie ze sobą. Po 6 latach w końcu się na to decydujemy. Aktualne studia są moją pasją i mam ochotę wstawać na wykłady/ćwiczenia.
    Tak, rok 2010 był rokiem pozytywnym. Jakieś postanowienia? Nie, nie tym razem. Z tamtych jak zwykle nic nie wyszło, teraz już się nie łudzę że cokolwiek wyjdzie. Pozostało jedynie kilka planów w mojej zakręconej głowie.
    Wam wszystkim życzę Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku, abyście mogli być zadowoleni ze swoich decyzji o nigdy się nie poddawali.