Lena

Ten użytkownik nie wpisał jeszcze żadnych informacji o sobie.


Wpisy Lena

Szczęśliwego Nowego!

Poprzedni rok minął zdecydowanie za szybko. Niemniej był to dobry rok. Nawet bardzo dobry :) Oby ten był przynajmniej w części taki jak poprzedni.

 

W Sylwestra z mężem i dwoma kumplami graliśmy w Escape Room. Fajna planszówka na bazie pokojów o tej samej nazwie.

Póki byliśmy trzeźwi szło nam bardzo dobrze, później jednak było coraz bardziej pod górę. Ale generalnie dwa scenariusze przeszliśmy dużo przed czasem, trzeci scenariusz zajął nam godzinę i 10 minut. Biorąc pod uwagę stan upojenia niektórych osobników – całkiem nieźle.

 

W tym roku mam postanowienie. Jedno. I myślę, że dam radę.

 

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Święta, święta i po świętach

Moje pierwsze tak długie święta od kilku ładnych lat. Jakoś dotychczas świętowałam jedynie 25.12, bo lab, bo praca… W tym roku udało się poleniuchować. Długo. Nawet długo za długo, bo urlopuje się aż do Nowego Roku :)

 

W tymże roku również najadłam się jak nigdy. Sama się dziwię, w jaki sposób byłam w stanie zmieścić w siebie tyle jedzenia (a przypomnę, iż do filigranowych osób nie należę). Wymiękła moja siostra, która z natury je ze 3 razy więcej ode mnie, wymiękł szwagier, a nawet mój mąż. Udały się moje wypieki, potrawy. Panowała fajna, rodzinna atmosfera (w odróżnieniu do pozostałych lat).

Wczoraj wracaliśmy do naszego dużego miasta przez wielkie D. Prowadziłam całą drogę, a muszę przyznać bez bicia, że nie lubię jeździć samochodem mojego lubego. Moja Astra niestety poszła na żyletki po moim wypadku gdzieś początkiem października.

 

Tymczasem, korzystając z tak pięknej, niemal wiosennej pogody idę na długi spacer nad Wisłę.

 

„Za rok, może dwa…

Dzisiaj mija równiutki miesiąc od obrony.

Jestę magistrę. I co z tego? Czasami żałuję, że poszłam na studia. Rozesłałam paręnaście CV. No response. Kończę prawko, zapisałam się na podyplomówkę. I codziennie przeglądam oferty pracy i wysyłam i wysyłam i wysyłam. Może w końcu coś się trafi…