Ostatnimi czasy utwór ze słowami w tytule dzisiejszej notki chodzi mi po głowie, a ja co chciałam coś napisać, to musiało się coś wysypywać. Jak nie brak dostępu do świata (czyt. internetu), to brak czasu, albo jak już, już i wena była i czas i internet, to wysypywał się portal. Masz ci los.

Zaczął się rok akademicki (właściwie już dość dawno) i jestem właściwie nieźle zatyrana. W sumię codziennie wychodzę po 7, wracam po 19, czasami bywa, że w labie jestem już NA 7 i wychodzę po 20. Przy jednym kierunku. Nie dałam rady upchnąć studiów II stopnia (na których miało być lekko, łatwo i przyjemnie) i IBMu. Fizycznie nie było rady. A jako, że zmieniłam studia (poszłam na wydział obok), których specyfika znacznie się różni od zielonego kierunku, tak muszę w nie włożyć więcej energii i pracy. IBM jest zawieszony do odwołania, choć niemal codziennie z utęsknieniem patrzę na plan IBMu i myślami jestem razem z moją grupą na zajęciach. W czasie zajęć „IBMowskich” ja głównie siedzę w labie: albo na zajęciach dedykowanych dla IV roku, albo po prostu robiąc badania do pracy magisterskiej i/lub ucząc się pewnych technik laboratoryjnych potrzebnych do pracy.

I tak oto, w tym semestrze „straszą”;

Angielski – znowu, i to na 8 w poniedziałek (nie wiem za jakie grzechy)

Gene Therapy – seminaria, dość fajnie prowadzone, tematyka jak najbardziej interesujące

Seminarium specjalistyczne -  które wygląda zupełnie inaczej, niż seminarium na zielonym kierunku.

Biochemia fizyczna – 7h labów

Mikroskopia konfokalna i fluorescencyjna – 6h labów

Biochemia kwasów nukleinowych – 6h labów

Molekularne aspekty oddziaływania patogen-gospodarz – wykład, bardzo fajnie prowadzony, o interesującej mnie tematyce :}

Mechanizmy regulacji ekspresji genów – wykłady ruszą w listopadzie

Metodologia publikacji pracy naukowej w biologii i biochemii eksperymentalnej – seminarium, na którym wydaje mi się nauczę się wiele rzeczy przydatnych

Mikrobiologia z wirusologią -  5h labów

Białka immobilizowane – 4h labów

Analiza biochemiczna w medycynie – 6h labów

Biochemia stresu oksydacyjnego – wykład, beznadziejnie prowadzony

Podstawy ekonomii i zarządzania jakością – wykład, o równie przydatnych rzeczach, jak seminarium z metodologii

 

Jak widać praktycznie cały tydzień siedzę w labie, obecny kierunek ma ogromny nacisk na praktykę, a do tego jeszcze dochodzą spotkania labowe na zakładzie, na którym piszę pracę i wspomniane wcześniej laby, na których się uczę (western blot, cytometria przepływowa, PCR, RT-PCR i innych). Niemniej bardzo się cieszę z takiego stanu rzeczy. Praktycznie każde wykłady (a mam ich strasznie dużo ;)) i seminaria to prelekcje i prezentacje przygotowywane przez nas, zatem trzeba włożyć w nie więcej pracy niż w samo przychodzenie i notowanie. Generalnie zmiana in plus.

Do napisania! : )