Archiwum dla Grudzień, 2010

Jedno słowo

Rok 2010 dobiega końca. Teraz czas na poświąteczne rozliczenie minionego roku. Czy wszystkiego udało się dokonać? Czy coś się poprawiło/pogorszyło? Dla mnie rok 2010 to rok przewrotów, ale w końcu zadowolenia i satysfakcji. Z mojej listy marzeń skreśliłam jedno największe, zastępując je innym – teraz już równie ważnym. Odchaczyłam już kilka mniejszych marzeń, a niejedno jest w trakcie realizacji. Poznałam przyjeciela od serca, na którego czekałam całe życie. Z M. snujemy poważne plany – zamieszkanie ze sobą. Po 6 latach w końcu się na to decydujemy. Aktualne studia są moją pasją i mam ochotę wstawać na wykłady/ćwiczenia.
    Tak, rok 2010 był rokiem pozytywnym. Jakieś postanowienia? Nie, nie tym razem. Z tamtych jak zwykle nic nie wyszło, teraz już się nie łudzę że cokolwiek wyjdzie. Pozostało jedynie kilka planów w mojej zakręconej głowie.
    Wam wszystkim życzę Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku, abyście mogli być zadowoleni ze swoich decyzji o nigdy się nie poddawali.